Dodaj do Ulubionych
    Kontakt z nami

 

 
 
   
Aktualności
Artykuły
Skład Komitetu
Dokumenty
Galeria
Księga Gości
Kontakt
Multimedia
   
Sponsoring
   

Powrót

 

 
 
Mała rzecz dla jednych, ale dla drugich wielka...
W dniu 2 lipca w konsulacie RP w Buenos Aires, z rąk p.konsula Marcina Korzeba,Wojciech Kuryłowicz otrzymał tak bardzo utęskniony polski paszport.Dzisiaj powiedział mi w rozmowie telefonicznej, że nie cieszył by się bardziej, gdyby dostał nowe Ferrari! To jest pierwszy dokument polski, jaki posiada w swym długim życiu. Teraz podobna procedura czeka jego żonę, Halinę Jasiuwienias, choć chyba będzie to dużo łatwiejsze, bo brakuje tylko aktu urodzenia jej ojca, który ma być nadesłany z Rygi. No i może Bóg da, że oboje przyjadą do Polski na uroczystość odsłonięcia pomnika, trzymając w rękach polskie paszporty.
JM
Wysłano 03 Lip 2008 przez Admin
Artykuł w Kurierze ...
Dzisiaj rano otrzymałem od p.red.Tomasza Staweckiego tekst artykułu, który ma sie ukazać w piątek 27 czerwca w magazynie Kuriera Lubelskiego. Wspólnie dokonaliśmy wstępnej korekty i artykuł został przekazany do druku. Tak więc po 2 miesiącach oczekiwania jest szansa na ukazanie sie go w końcu w tym tygodniu. Również Panorama w TVP Lublin ma zacząć działać po ukazaniu się tegoż artykułu. A w końcu dobra wiadomość z TVP Polonia! Otóż p.red.Joanna Świderska obiecała zająć się naszą inicjatywą. Może również świat dowie się o tym, że jest grupa patriotów, która chce utrwalić w pamięci Polaków tych rodaków, którym zawdzięczają to ,iż mogą żyć w wolnej Polsce!
Pozostaje nam teraz tylko czekać...
JM
Wysłano 23 Czer 2008 przez Admin
Urna już czeka...
W dniu 16 czerwca otrzymałem wiadomość, że tegoż dnia rano burmistrz Piask , Pan Ryszard Siczek, przekazał oczekującą od 3 dni w jego gabinecie urnę z ziemią i prochami Żołnierzy Polskich z cmentarza w Kermine, księdzu dziekanowi Piotrowi Stańczakowi. Została ona umieszczona w kaplicy przy kościele w Piaskach. Jak wygląda, możecie Państwo zobaczyć w dziale "Galeria"
JM
Wysłano 23 Czer 2008 przez Admin
Wojciech Kuryłowicz doczekał się w końcu.
Wielomiesięczne starania i poszukiwania dokumentów mogących potwierdzić obywatelstwo polskie Wojciecha Kuryłowicza, jego ojca Wiktora, oraz matki Marii Vesty zd.Wojtkiewicz, zostały uwieńczone sukcesem! Dzisiaj rano otrzymałem telefon z Polski, z Lublina z Urzędu Wojewódzkiego z informacją, że złożona za moim pośrednictwem prośba o potwierdzenie obywatelstwa została załatwiona pozytywnie. Stosowny dokument został już przesłany do Ambasady RP w Buenos Aires i Wojciech może już jutro wystąpić o polski paszport, którego odmówiono mu kilka miesięcy temu, stwierdzając, że nie posiada on obywatelstwa polskiego! Wujek Wojtek całe swoje 73 letnie życie był przekonany, iż jest Polakiem i dlatego nigdy nie ubiegał się o obywatelstwo argentyńskie. We wszystkich dokumentach, które posiada w Argentynie,jest napisane czarno na białym, iż jest Polakiem. Niestety do otrzymania polskiego paszportu niezbędny jest polski akt urodzenia, którego nie udało mi się odnaleźć ani we Włodzimierzu Wołyńskim, ani w archiwach w Łucku, Równym i Kijowie, ani na żadnej plebanii katolickiej, czy prawosławnej w najbliższej okolicy miejsca urodzenia tzn. Fundumu koło Chotiaczowa i Uściługa na Wołyniu.Dopiero dokumenty odnalezione przez PCK, Centralne Archiwum Wojskowe, Ośrodek "Karta" i ostatnio przysłane przez Ministerstwo Obrony Wielkiej Brytanii pozwoliły odnaleźć zapiski dotyczące Rodziny Kuryłowiczów i ich wojennych losów, oraz służby rodziców( Marii i Wiktora ) w Armii Gen. Wł. Andersa. Do tego doszły świadectwa : Marianny Krasnodębskiej,Maksymiliana Jarosza,Albiny Kaszuby, oraz Edmunda Sławińskiego,którzy całą rodzinę znali osobiście.I tak skończyła się jeszcze jedna historia, którą stworzyła wojna i nieprawdopodobnie ją skomplikowała. A na zakończenie chciałbym dodać, że 6 dzieci Wojciecha i jego żony Haliny zd.Jasiuwienias pragną teraz wystąpić o przyznanie im obywatelstwa polskiego.
Brawo!!!
JM
Wysłano 11 Czer 2008 przez Admin
Wiktor Kuryłowicz powrócił(wprawdzie symbolicznie) do miejsca urodzenia.
Ziemia z prochami pochowanych żołnierzy jest już w Piaskach.
Mamy nadzieję, że dziś będzie dostarczona do księdza dziekana Piotra Stańczaka i umieszczona w kaplicy przy kościele.Tym samym spełnił się sen i marzenie Wiktora Kuryłowicza o powrocie do swych rodzinnych Piask. W ziemi znajdującej się w urnie są również prochy innych nieszczęśników pochowanych w zbiorowej mogile, ale chyba nie są oni z tego powodu nieszczęśliwi, że znaleźli się, choć symbolicznie, na rodzinnej ziemi, i że będą w niej pochowani. Czekamy na ten moment z niecierpliwością!
JM
Wysłano 11 Czer 2008 przez Admin

<< Poprzednia 1 2 3 4 5 6 Następna >>

strona 5 z 6

 
 

 

 

Wszelkie Prawa Zastrzeżone

Admin